Nie każda mokra ściana w piwnicy oznacza problem z hydroizolacją. Czasem woda nie przychodzi z gruntu, tylko z powietrza, a wtedy najlepsza izolacja świata nic nie zmieni.
Piszemy o tym, choć oznacza to czasem rezygnację ze zlecenia. Wolimy powiedzieć wprost, że nie jesteśmy właściwą firmą, niż wrócić po roku do tej samej ściany.

Skąd bierze się kondensacja
Powietrze zawiera parę wodną, a im jest cieplejsze, tym więcej jej pomieści. Gdy ciepłe, wilgotne powietrze zetknie się z chłodną powierzchnią, jego temperatura spada i część pary skrapla się w wodę.
Temperatura, przy której to następuje, nazywa się punktem rosy. Piwnica ma latem ściany o temperaturze rzędu kilkunastu stopni, a powietrze na zewnątrz bywa znacznie cieplejsze i wilgotne. Wystarczy je wpuścić.
To ten sam mechanizm, przez który zimna szklanka pokrywa się kroplami w ciepły dzień. Woda nie przecieka przez szkło, tylko wykrapla się z powietrza.
Jak rozpoznać, że to kondensacja
Kilka sygnałów odróżnia ją od wilgoci z gruntu.
Pojawia się latem, a nie zimą. To odwrotnie niż przy podciąganiu kapilarnym, które zimą bywa wyraźniejsze.
Nasila się po wietrzeniu w ciepły dzień. Jeśli po otwarciu okien na kilka godzin ściany są bardziej mokre, to praktycznie rozstrzyga sprawę.
Wilgoć jest na całej wysokości i na zimnych elementach. Skrapla się najpierw na stropie, rurach, narożnikach i ścianach od strony północnej, a nie tylko przy podłodze.
Krople na powierzchni, suchy mur w głębi. Przy pomiarze wilgotnościomierzem mur bywa suchy, choć powierzchnia jest wilgotna.
Dla porównania: podciąganie kapilarne daje równy mokry pas przy podłodze, obecny niezależnie od pogody. Napór wody gruntowej reaguje na opady i roztopy. Oba te przypadki opisaliśmy osobno.
Dlaczego hydroizolacja tu nie pomoże
Hydroizolacja zmienia przepuszczalność muru dla wody z gruntu. Przy kondensacji woda nie przechodzi przez mur, tylko osiada na nim od strony pomieszczenia.
Uszczelnienie ściany nie zmieni temperatury jej powierzchni ani wilgotności powietrza, czyli dwóch rzeczy, które decydują o wykraplaniu. Wydasz pieniądze i problem zostanie.
Co faktycznie działa

Wietrzenie w odpowiednim momencie. Latem wcześnie rano albo w nocy, gdy powietrze na zewnątrz jest chłodniejsze i zawiera mniej pary. W ciepłe popołudnie wietrzenie piwnicy zwykle szkodzi.
Sprawna wentylacja grawitacyjna. Zakratowane, zamurowane albo zaklejone otwory wentylacyjne to częsta przyczyna. Warto sprawdzić, czy w ogóle jest ciąg.
Osuszacz kondensacyjny w pomieszczeniach, gdzie wentylacji nie da się poprawić. Działa na objaw, ale skutecznie.
Ocieplenie zimnych powierzchni, na przykład rur z zimną wodą, na których skrapla się najszybciej.
Kiedy występują oba problemy naraz
To zdarza się często i bywa mylące. Mur zawilgocony z gruntu ma niższą temperaturę powierzchni, bo parująca woda go wychładza. Chłodniejsza ściana łatwiej wykrapla parę z powietrza.
W takim przypadku sama wentylacja nie wystarczy, bo źródło wilgoci w murze zostaje. Trzeba odciąć wodę z gruntu, a po wyschnięciu muru zająć się wentylacją.
Kolejność ma znaczenie: najpierw grunt, potem powietrze.
Jak to rozstrzygnąć u siebie
Najprostszy test kosztuje nic. Przyklej kawałek folii o wymiarach mniej więcej 30 na 30 centymetrów szczelnie do ściany, taśmą na całym obwodzie. Zostaw na dwie doby.
Jeśli krople pojawią się na wierzchu folii, od strony pomieszczenia, to kondensacja z powietrza. Jeśli pod folią, po stronie muru, woda przychodzi z przegrody i mówimy o wilgoci z gruntu.
To orientacyjny test, nie badanie laboratoryjne, ale w większości przypadków wskazuje kierunek.
Przy oględzinach mierzymy zawilgocenie muru wilgotnościomierzem, co pozwala odróżnić mokrą powierzchnię od mokrej przegrody.
Nie wiesz, czy to woda z gruntu, czy z powietrza? Przyjedziemy, zmierzymy i powiemy wprost, także wtedy, gdy hydroizolacja nie jest rozwiązaniem.
Zobacz, jak wykonujemy hydroizolację
Zadzwoń: 731 41 31 31 lub wróć do poradnika

