Klient szoruje ścianę preparatem, maluje farbą przeciwgrzybiczną i po pół roku dzwoni, bo czarne plamy wróciły w tym samym miejscu. To najczęstszy scenariusz, jaki widzimy w piwnicach.
Powodem jest prosta rzecz: zabicie grzyba nie usuwa przyczyny, dla której tam wyrósł.

Czego potrzebuje pleśń, żeby rosnąć
Zarodniki pleśni są w powietrzu zawsze i wszędzie. Nie da się ich wyeliminować i nie o to chodzi. Żeby zaczęły rosnąć, muszą trafić na trzy warunki naraz.
Wilgoć. To warunek decydujący. Pleśń rozwija się tam, gdzie wilgotność względna przy samej powierzchni ściany utrzymuje się powyżej mniej więcej 80%. Nie musi być mokro w dotyku, wystarczy, że przy ścianie stale jest wilgotno.
Pożywka. Kurz, resztki kleju, farba, tapeta, drewno, karton. Sam beton jest kiepską pożywką, ale warstwa brudu na nim wystarczy.
Temperatura. Piwnica ma zwykle warunki, które pleśni odpowiadają przez cały rok.
Z tych trzech realnie kontrolujesz jeden: wilgoć. Dlatego każde skuteczne rozwiązanie zaczyna się od niej.
Trzy źródła wilgoci i trzy różne rozwiązania
To jest część, którą najczęściej się pomija, a od niej zależy wszystko.
Podciąganie kapilarne. Równy mokry pas przy podłodze, stale obecny, niezależny od pogody. Rozwiązaniem jest odcięcie drogi wody z gruntu.
Napór wody gruntowej. Mokro na różnych wysokościach, stan zmienia się po opadach. Rozwiązaniem jest uszczelnienie przegrody odporne na ciśnienie.
Kondensacja pary wodnej. Ciepłe, wilgotne powietrze wchodzi do chłodnej piwnicy i skrapla się na ścianach. Najczęstsze latem. Tu hydroizolacja nic nie da, bo woda nie przychodzi z gruntu, tylko z powietrza. Rozwiązaniem jest wentylacja.
Jeśli ktokolwiek proponuje Ci hydroizolację bez ustalenia, które z tych trzech źródeł działa u Ciebie, warto zapytać, na jakiej podstawie.
Dlaczego farby i preparaty zawodzą
Preparat grzybobójczy zabija to, co rośnie na powierzchni. Nie zmienia natomiast wilgotności muru. Po kilku miesiącach warunki są takie same jak przed zabiegiem, a zarodniki wracają z powietrza.
Farba przeciwgrzybicza działa podobnie i ma dodatkową wadę: tworzy szczelną warstwę. Jeśli mur jest zawilgocony, woda i sole zatrzymują się pod powłoką, która po jakimś czasie odchodzi razem z tynkiem.
To nie znaczy, że preparaty są bez sensu. Mają sens jako jeden z kroków, a nie jako całe rozwiązanie.
Kolejność, która działa

Krok pierwszy: ustalić źródło. Pomiar zawilgocenia muru i obserwacja, czy stan zmienia się po deszczu i porach roku. Bez tego reszta jest zgadywaniem.
Krok drugi: odciąć wodę. Jeśli źródłem jest grunt, trzeba zmienić przepuszczalność muru. Jeśli powietrze, trzeba poprawić wentylację.
Krok trzeci: usunąć to, co wyrosło. Zagrzybione tynki idą do skucia, bo grzybnia wrasta w podłoże i nie da się jej zmyć z powierzchni. Gruz należy od razu wynieść.
Krok czwarty: odtworzyć wykończenie dopiero po wyschnięciu muru.
Co robimy my
Stosujemy hydroizolację Oxydtron, która wnika w kapilary muru i zamyka je nierozpuszczalnymi kryształami w głębi muru. Mur przestaje przewodzić wodę z gruntu, więc znika warunek, który utrzymywał pleśń przy życiu.
Istotne jest to, że ścian nie trzeba wcześniej osuszać. Woda w murze jest nośnikiem składników mineralnych w głąb kapilar, więc mokry mur jest warunkiem działania, a nie przeszkodą. Suche fragmenty zwilżamy przed aplikacją.
Materiał jest mineralny i nietoksyczny.
Uwaga praktyczna o wietrzeniu
Wbrew intuicji latem wietrzenie piwnicy potrafi pogorszyć sprawę. Ciepłe powietrze o wysokiej wilgotności bezwzględnej trafia na chłodne ściany i skrapla się na nich.
W ciepłe, wilgotne dni lepiej wietrzyć wcześnie rano albo w nocy, gdy powietrze na zewnątrz jest chłodniejsze. Zimą odwrotnie, wietrzenie zwykle pomaga.
Grzyb wraca mimo malowania? Przyjedziemy, zmierzymy zawilgocenie i ustalimy, skąd bierze się woda.
Zobacz, jak wykonujemy hydroizolację
Zadzwoń: 731 41 31 31 lub wróć do poradnika
Czego nie obiecujemy
Hydroizolacja usuwa wilgoć z gruntu. Nie zastępuje wentylacji i nie pomoże, jeśli problemem jest kondensacja pary z powietrza.
Nie usuwa też soli, która już siedzi w murze, ani grzybni wrośniętej w stary tynk. Te rzeczy trzeba usunąć mechanicznie.
I nie w każdym przypadku jesteśmy właściwą firmą. Metody nie stosujemy na betonie komórkowym ani na ścianach glinianych, i mówimy o tym przed umową.

